Festiwal Wódki i Zakąski za nami

Blisko 4000 gości odwiedziło Festiwal Wódki i Zakąski w warszawskiej Fortecy. W charakterze prowadzącego imprezę wystąpił znany dziennikarz, podróżnik i znawca smaków – Robert Makłowicz. Festiwal był pierwszym tego rodzaju świętem wódki i zakąsek w Polsce i na świecie.

W Fortecy przy ulicy Zakroczymskiej w Warszawie odbył się dwudniowy Festiwal Wódki i Zakąski, któremu patronował Robert Makłowicz. Blisko 40 producentów alkoholi z Polski i świata prezentowało zarówno niszowe, jak i doskonale znane i cenione specjały, odbywały się degustacje kilkuset rodzajów szlachetnych trunków oraz dobranych do nich zakąsek. Festiwalowe przysmaki skomponowali szefowie kuchni uznanych warszawskich restauracji: Michał Tkaczyk – szef kuchni restauracji Elixir by Dom Wódki, Małgorzata Marchewka – szef kuchni restauracji Folk Gospoda oraz Wojciech Pasikowski – szef kuchni restauracji Czerwony Wieprz. Niestety ilość zakąsek była symboliczna, co miejmy nadzieje zmieni się na kolejnej edycji festiwalu. Na szczęście dodatkowo organizatorzy przewidzieli stoisko ze swojskimi przysmakami, w którym można było dodatkowo kupić takie smakołyki, jak żurek, bigos, śledzie na rózne sposoby czy chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym.

Festiwal swoją obecnością uświetniło wiele gwiazd estrady, filmu i biznesu, wśród których pojawili się między innymi aktorzy Marek Włodarczyk i Joanna Majstrak, lider zespołu  De Mono Marek Kościkiewicz, znani szefowie kuchni Kurt Scheller i Robert Sowa, czołowy polski biznesmen Zbigniew Jakubas, działaczka i polityk Miriam Shaded oraz prosto z Londynu – Bracia Collins, którzy przerabiają sportowe super auta dla takich gwiazd jak Christiano Ronaldo i Rita Ora. Nie zabrakło też limitowanych serii unikatowych trunków, w tym kolekcjonerskich i inwestycyjnych, czy renomowanych polskich marek jak Hefra i Krosno. O oprawę muzyczną zadbał legendarny DJ Marek Sierocki.

Ideą festiwalu było przywrócenie polskiej tradycji „wódki i zakąski” należnej rangi na tle innych narodowych kultur alkoholowych i gastronomicznych. Degustacje objęły wódki, nalewki, miody pitne i likiery, czyli alkohole, które pełnią szczególną rolę na polskich stołach i są głęboko zakorzenione w polskiej tradycji. Na scenie Robert Makłowicz przez cały dzień opowiadał o historii  łączenia  alkoholi z zakąskami oraz o sekretach „foodpairingu”. Goście festiwalu mogli też jako pierwsi poznać szczegóły związane z planowanym otwarciem Muzeum Wódki, podczas przedpremierowej prezentacji projektu.

 – Idea Festiwalu Wódki i Zakąski narodziła się z obserwacji, jak w innych krajach celebruje się lokalną kuchnię w połączeniu z lokalnymi alkoholami – Hiszpanie mają swoje „tapas”, które łączą z winami, Włosi kulturę „aperitivo”, Francuzi celebrują szampany i koniaki, Portugalczycy organizują festiwal Porto, a na całym świecie spotkać można niezliczone festiwale whisky, wina czy piwa, ze słynnym niemieckim Oktoberfest na czele. My Polacy powinniśmy być dumni z polskiej tradycji i kultury, nie tylko kulinarnej i chwalić się nią całemu światu. Dlatego uważam, że Warszawa, Polska zasłużyła na swoje rodzime tego typu święto – mówi Piotr Popiński, warszawski restaurator, pomysłodawca i organizator Festiwalu Wódki i Zakąski.

 – W restauracji Elixir przy Pl. Teatralnym w Warszawie, działającej w ramach projektu Dom Wódki, prezentujemy alkohole w połączeniu z polską kuchnią, jako ważną część rodzimej historii, tradycji i kultury, edukujemy i proponujemy nowe połączenia smaków. Kontynuacją tej idei będzie Muzeum Wódki, którego otwarcie planujemy jeszcze w tym roku – dodaje Piotr Popiński.

Na festiwalowej scenie odbyły się  mistrzostwa Bar Masters, w  których rywalizowały najlepsze polskie cocktail bary. Wśród wielu atrakcji znalazły się  pokazy rzeźbienia w lodzie, a zwieńczeniem obu dni Festiwalu był spektakularny pokaz sztuki barmańskiej „flair show” w wykonaniu wielokrotnych Mistrzów Świata – Tomasza Małka i Marka Posłusznego.

Jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu imprezy, nasze idee spotkały się z bardzo ciepłym przyjęciem i dużym zainteresowaniem. Mam też wrażenie, że pobudziliśmy ważną dyskusję o naszych rodzimych alkoholach i związanej z nimi kulturze, nie tylko kulinarnej. W kolejnych latach będziemy chcieli, aby festiwal stał się rozpoznawalnym w Polsce i za granicą wydarzeniem, które przyciągnie do Warszawy wielu turystów z całego świata, a polskie wyroby zyskają  jeszcze większe uznanie i renomę za granicą – podkreśla Piotr Popiński.

Opuszczający Festiwal goście podkreślali ciekawą formułę festiwalu, dobrą organizację oraz wysoką kulturę i radosną atmosferę. Wśród wielu opinii przeważały te, że w końcu Polska doczekała się wydarzenia na odpowiednim poziomie, które mają nadzieję wejdzie na stałe do kalendarza najważniejszych wydarzeń stolicy i stanie się cyklicznym świętem produktów, z których nasz kraj słynie na całym świecie – komentują Mariusz Jezierski i Andrzej Spychalski, odpowiedzialni za przygotowanie i przebieg imprezy.

Pomysłodawcą i organizatorem Festiwalu jest Piotr Popiński, biznesmen, restaurator oraz jeden z najbardziej doświadczonych ekspertów rynku gastronomicznego, autor i właściciel konceptów gastronomicznych: Dom Wódki (Restauracja Elixir, Vodka Atelier, The Roots, Muzeum Wódki, Festiwal Wódki i Zakąski, Elixir Boutique), Czerwony Wieprz oraz Folk Gospoda.