Fred Noe osobiście opowiedział historię wody i ziarna zmieszanych z unikalną magią Kentucky, zawiesił sygnowaną gitarę w Hard Rock Cafe oraz replikę American Stillhouse w Cocktail Bar Max.

Co sprowadziło do Polski słynnego mistrza destylacji? Prawie 220 lat historii Beamów pisanej przez kolejne pokolenia niepokornych mężczyzn zamknięte w butelce najlepszego trunku z Kentucky. Fred Noe osobiście opowiedział historię wody i ziarna zmieszanych z unikalną magią Kentucky, zawiesił sygnowaną gitarę w Hard Rock Cafe oraz replikę American Stillhouse w Cocktail Bar Max.

25 czerwca 2014 w Warszawie odbyła się konferencja „Ale Historia!”, która zapewniła gościom prawdziwy atak na zmysły poprzez autentyczne doświadczenie klimatu słynnej destylarni oraz możliwość stania się częścią historii rodu Beamów. Tajnikami destylacji, sposobem leżakowania i przechowywania w odpowiednio dobranych beczkach z rożnego drewna, wersjach smakowych i koktajlach opartych na najlepszym na świecie trunku, rodem z Kentucky opowiedział sam Fred Noe.

„Moja historia to 220 lat historii siedmiu pokoleń niepokornych mężczyzn Beamów” – powiedział mistrz destylacji. Początki marki Beamów sięgają drugiej polowy XVIII w. W 1795 roku Jacob Beam sprzedał swoją pierwszą beczkę trunku i tak narodziła się legenda najbardziej amerykańskiego smaku, która przekazywana z pokolenia na pokolenie trwa do dzisiaj. Fred Noe jest dysponentem sekretu w 7. pokoleniu rodziny i podobnie jak sześciu jego poprzedników jest twarzą i uosobieniem ducha marki.

„Ogromnie cieszy mnie zainteresowanie naszą tradycją i historią rodziny. Dziś tworzymy nową, również poprzez nowe wariacje inne od tych, które produkowali moi przodkowie. Trunek dojrzewa dłużej i przelewamy go do butelek po osiągnięciu innej mocy. Innowacje obejmują również dodawanie naturalnych dodatków smakowych. Te produkty znacząco różnią się od tych tworzonych według prastarej receptury. W Polsce szczególne miejsce zajęły miejsce mieszanki z miodem i czarną wiśnią. Mam nadzieję, że następnym razem spróbujemy kolejnych, które przywiozłem z Kentucky” – powiedział Fred Noe.